piątek, 22 maja 2020

W poszukiwaniu straconego czasu...


 — Prof. Wiktor Osiatyński

(...) Wstać rano, zrobić przedziałek i się odpieprzyć od siebie. Czyli nie mówić sobie: muszę to, tamto, owo, nie ustawiać sobie za wysoko poprzeczki i narzucać planów, którym nie można sprostać. Bez egoizmu, ale bardzo starannie, dbać o siebie i swoje własne uczucia. Poświęcać się temu co sprawia przyjemność. Ja zapisuje rano, co mam zrobić. A chwilę potem skreślam połowę. To bardzo ważne, by siebie samego nie nastawiać na dzień czy na całe życie tak ambitnie, że niepowodzenie będzie nieuniknione. Jeśli człowiek chce za dużo osiągnąć, zaplanować, zrealizować, to jest stale z siebie niezadowolony. A może po to, by być z siebie zadowolonym, wystarczy robić rzeczy, które są potrzebne, godziwe, warte, dobre, bez wymagania od siebie więcej, niż można osiągnąć.

Taaaa, to takie myśli trzeźwiące;-)))
Dobre słowa na czas jaki teraz mamy i na resztę czasu jaki nam został, zresztą też!
Gdzie się spieszysz, 
gdzie cię niesie, 
gdzie lecisz, gdzie gnasz...
Słowa, które mnie uspokoiły.
Zatrzymały w biegu.
Dały do zrozumienia, że nie tylko ja tak mam! 
Nooo nie zapisuję tego co mam zrobić, taka dobra to nie jestem, 
ale układam w głowie rzeczy do wykonania.
Potem dzielę na potrzebne i najpotrzebniejsze.
Skupiam się na  rzeczach najpotrzebniejszych, reszta zrobi się albo się nie zrobi;-)))
Słowa profesora usprawiedliwiły brak stu tysięcy planów, pomysłów, działania,usprawiedliwiły chęć posiedzenia na tarasie z kawą, 
usprawiedliwiły tzw nicnierobienie,
a nie, wykonywanie następnej i następnej pozycji z listy czynności do zrobienia.
Pozwoliły zatrzymać się w biegu po... po co, po czas niewykorzystany, niby zmarnowany,
Po sukces?
jaki sukces?
Po następny ból głowy, że nie zrobione, nie załatwione, nie... coś tam.
Życie samo nas zatrzymało,
ale nie będę wnikać w szczegóły;-(
Za parę dni miałam mieć wystawę!
Szykowałam ją dwa, albo i ponad dwa lata...
Zrobiłam wszystko, prace są, materiały prawie też, 
dobrze, że kwarantanna stanęła w poprzek moich planów, przed wydrukowaniem daty na
materiałach, 
bo wszystko poszłoby w kubeł, tak jak przysłowiowe karty do głosowania#$%^&*()_+
Miałam więcej szczęścia niż rozumu?
Trudno jest kwarantanna narodowa, galerie nie działają!
Mam więc czas dodany, 
taką wartość dodaną.
Prezent czasowy.
Prezent od czasu?
Jestem jak to się kolokwialnie mówi wyrobiona.
Wszystko co powstanie teraz jest już poza planami,
ale może się przydać za... kilka tygodni, miesięcy, albo lat...
Nikt tego nie wie;-(
Zobaczymy, poczekamy, w spokoju, bez nerwów, co ma być to będzie.
Jedno jest pewne coś będzie, coś na co nie mamy wpływu...
Wykorzystując zdobyty czas,
Bez spiny,
poza planami, ale żeby z nudów nie umrzeć, coś tam powstaje na sztaludze;-)))
To "coś" to takie koło życia, poszukiwanie straconego czasu, albo zapytanie Quo vadis świecie...
Duże płótno 120 na 100cm, akryle, glinka, dużo glinki DAS, trochę foremek i stempli IOD.



                                                                                                                                                                                                 


                                                                       

                                                     

sobota, 11 kwietnia 2020

Wielka Sobota AD2020

Kwarantanny cd i nie określony...
Czas zarazy,
jednak życie toczy się dalej,
Pogoda piękna.
Wszystko przygotowane,
właśnie ogarnęłam kuchnie.
Ciasteczek połowa się zjadła,
sernik dobrze napoczęty.
Znaczy się święta w rozkwicie.
Na czym się skupimy w tym sezonie?
Spacer zabroniony,
spotkania rodzinno-towarzyskie nielegalne...
O reszcie nie wspomnę.
Co nam zostało?
Jedzenie;-)))
Aż strach pomyśleć ile człowiek może wchłonąć!
Z nudów,
żeby się nie zmarnowało,
bo co, jak co, ale w tych dniach głód nam nie grozi...
A gdzie reszta, duchowe znaczenie?
Odrodzenie życia,
odrodzenie przyrody.
Nowe rozdanie.
Ja dziś przychodzę tu z jajem,
Symbolem życia
To dzisiejsze moje jajo co prawda martwe jest po całości;-)
Bo to sam plastik, farby, glinki...
Ale symbol jest symbolem.
Jedyne jajo jakie się "zniosło" w tym sezonie w mojej pracowni!
Ale tradycji stało się zadość,
JEST!
Ma ok , może więcej, czyli tak +- 15cm
Użyłam foremek IOD, stempli IOD, glinki DAS, akryli.












środa, 25 marca 2020

GRA

Mamy kwarantannę!
Mamy swoiste zatrzymanie.
Ktoś, coś?
Krzyknął STOP
Wszystko stanęło.
Na zewnątrz.
W środku, w nas,
w domach,
w rodzinach,
życie dalej idzie swoją, czasem nie znaną nam jeszcze drogą,
a na pewno inną...
Działamy trochę na zwolnionych obrotach,
Trochę w innych okolicznościach, w rodzinnym tłoku.
Na innych zasadach.
Znana nam codzienność przybrała inne barwy.
Nastąpiła zmiana priorytetów.
Zaczynamy się zauważać, uczyć siebie od nowa,
poznajemy się z innej strony.
Może ma to sens,
ma nie znane możliwości dla nas jako jednostek, par, relacji, rodzin,
całych społeczności.
Mam wrażenie, że to nam wyjdzie tylko na zdrowie;-)))
Dosłownie i w przenośni.
Jedni mają tego czasu więcej,
inni mniej, nie wnikając w szczegóły.
Ja mam go jeszcze więcej,
bo z racji wieku i urzędu, już zawsze mam czas, ale...
i to ale jest tu kluczowe!
Teraz nie mam poczucia , nazwijmy to winy, bo normalnie trzeba, należy, powinno się,
zrobić, zadbać, przytargać, załatwić, gdzieś pomaszerować w celu mniej lub bardziej ważnym.
Teraz mamy siedzieć na dupsku, w domu i znaleźć sobie zajęcie aby nie zwariować.
W cenie są wszelakie zajęcia typu hobby.
Wszystkie aktywności kreatywne, które nie wymagają opuszczania domów,
od sprzątania, remontów, po kreatywne przebywanie z rodziną, z dziećmi.
U nas to odpada bo dziecko samo sobie organizuje zajęcia od dawna;-)))
W cenie jest czytanie, gry, zabawy, nawet od internetu specjalnie się nikogo nie odrywa, chyba, że w celu wyniesienia śmieci i to szybko, aby się nie gromadzić!
Na całe szczęście kontakt z naturą mamy zapewniony.
Kawałek ogródka  jest, i pięć kotów...
Pokażę jak wykorzystuję kreatywnie czas kwarantanny;-)
Praca zaczęta co prawda jeszcze na moment przed zabunkrowaniem w domu.
Skończona dopiero co.
Nówka, ledwo sfotografowana;-)
Spory blejtram 100cm na 80,
Mixmedia, glinka DAS, foremki stemple IOD i inne, postarzacze, trochę złotka, akryle
Tytuł sam się nadał GRA