środa, 25 marca 2020

GRA

Mamy kwarantannę!
Mamy swoiste zatrzymanie.
Ktoś, coś?
Krzyknął STOP
Wszystko stanęło.
Na zewnątrz.
W środku, w nas,
w domach,
w rodzinach,
życie dalej idzie swoją, czasem nie znaną nam jeszcze drogą,
a na pewno inną...
Działamy trochę na zwolnionych obrotach,
Trochę w innych okolicznościach, w rodzinnym tłoku.
Na innych zasadach.
Znana nam codzienność przybrała inne barwy.
Nastąpiła zmiana priorytetów.
Zaczynamy się zauważać, uczyć siebie od nowa,
poznajemy się z innej strony.
Może ma to sens,
ma nie znane możliwości dla nas jako jednostek, par, relacji, rodzin,
całych społeczności.
Mam wrażenie, że to nam wyjdzie tylko na zdrowie;-)))
Dosłownie i w przenośni.
Jedni mają tego czasu więcej,
inni mniej, nie wnikając w szczegóły.
Ja mam go jeszcze więcej,
bo z racji wieku i urzędu, już zawsze mam czas, ale...
i to ale jest tu kluczowe!
Teraz nie mam poczucia , nazwijmy to winy, bo normalnie trzeba, należy, powinno się,
zrobić, zadbać, przytargać, załatwić, gdzieś pomaszerować w celu mniej lub bardziej ważnym.
Teraz mamy siedzieć na dupsku, w domu i znaleźć sobie zajęcie aby nie zwariować.
W cenie są wszelakie zajęcia typu hobby.
Wszystkie aktywności kreatywne, które nie wymagają opuszczania domów,
od sprzątania, remontów, po kreatywne przebywanie z rodziną, z dziećmi.
U nas to odpada bo dziecko samo sobie organizuje zajęcia od dawna;-)))
W cenie jest czytanie, gry, zabawy, nawet od internetu specjalnie się nikogo nie odrywa, chyba, że w celu wyniesienia śmieci i to szybko, aby się nie gromadzić!
Na całe szczęście kontakt z naturą mamy zapewniony.
Kawałek ogródka  jest, i pięć kotów...
Pokażę jak wykorzystuję kreatywnie czas kwarantanny;-)
Praca zaczęta co prawda jeszcze na moment przed zabunkrowaniem w domu.
Skończona dopiero co.
Nówka, ledwo sfotografowana;-)
Spory blejtram 100cm na 80,
Mixmedia, glinka DAS, foremki stemple IOD i inne, postarzacze, trochę złotka, akryle
Tytuł sam się nadał GRA













2 komentarze: