wtorek, 10 maja 2022

Znaj swoją wartość...

 Znalezione w sieci.
I tak to sobie tu zostawię...
 
Skrzypek grał przez 45 minut w nowojorskim metrze.
Garstka ludzi zatrzymała się, kilka klaskało,
a skrzypkowi udało się zebrać około 30 dolarów napiwków.
Nikt o tym nie wiedział,
ale skrzypkiem był Joshua Bell,
jeden z najlepszych muzyków na świecie.
W tym metrze Joshua zagrał jeden z najbardziej skomplikowanych utworów,
jakie kiedykolwiek napisano na skrzypcach wartych 3,5 miliona dolarów.
Dwa dni przed tym, jak grał w metrze,
Joshua Bell wyprzedał się w teatrze w Bostonie, a miejsca kosztowały średnio około 100 dolarów.
Eksperyment dowiódł,
że niezwykłość w zwykłym środowisku nie błyszczy - i jest tak często pomijana i niedoceniana.
Wszędzie są genialnie utalentowani ludzie, którzy nie otrzymują uznania i nagrody, na jaką zasługują.
Ale kiedy uzbroją się w wartość i pewność siebie oraz usuną się ze środowiska, które im nie służy, rozkwitają i rozwijają się.
Twoje przeczucie coś ci mówi.
Posłuchaj tego, jeśli mówi ci, że to, gdzie jesteś, nie wystarczy!
Idź tam, gdzie jesteś doceniany i ceniony.
Znaj swoją wartość.

 No takie jest życie,  

a właściwie proza życia, 

taki mamy klimat.

Trudno zawalczyć o swoją wartość, docenienie, zauważenie;-)

A dla ściągnięcia uwagi na swoją działalność twórczą  wkleję zdjęcia ostatniej pracy. dziewczynka i złota kaczka, kaczka, która mieszkała nie opodal krzaczka. Kaczka, która poszła na spacer z Makową Panienką?  120cm na 40, czyli ostatnio mój ulubiony format! Akryle, glina, trochę stempli. Czyli mixmedia po mojemu;-)


                                                                      


                                                                                   

                                                                     




środa, 16 marca 2022

BÓG i CIASTKA

 Dziś znalezione w tzw sieci...

BÓG I CIASTKA

Matka-

czy wiedziałeś, że Bóg był obecny, kiedy ukradłeś to ciastko z kuchni?

-Tak.

-I że cały czas na ciebie patrzył?

-Tak.

-I jak myślisz, co do ciebie mówił?

-Mówił, "Nie ma tu nikogo oprócz nas dwóch-

weź dwa".

Takiego Boga to ja lubię ;-)))

No to ciastka już mamy, to teraz zapraszam na wiosenny TEE TIME z MELKĄ...

Melka, nie mylić z Adelką, 120cm na 40, ostatnio coś "leży" mi ten format.

Akryle, glinka samoutwardzalna, i foremki silikonowe PRIMY i IOD, jakoś tak się z nimi przeprosiłam, oraz odrobina szablonów i stempli IOD.

 

                                                 


                                                                  




wtorek, 28 grudnia 2021

ADELKA

 :-))))

...a ja myślałam, że to tylko mi się we łbie poprzewracało, żeby nie powiedzieć, że gdzie indziej !@#$%^&*( 

Sporo  się ostatnio w moim w życiu, byciu, myśleniu przewartościowało.  Ale nie! To nie tylko ja tak mam! Właśnie znalazłam taki tekst w sieci:

To nie oznaka tchórzostwa,
że nie chce Ci się mścić.
Że nie masz ochoty na kłótnie,
unikasz sytuacji stresowych.
Że nie walczysz z plotkami,
nie tłumaczysz się ze swojego zachowania.
Że nie trzymasz przy sobie ludzi toksycznych,
nie masz zamiaru nikogo umoralniać.
Że nie wyżywasz się na nikim,
schodzisz pierwszy z drogi.
Że nie czujesz potrzeby walczenia o rację,
potrafisz pierwszy wyciągnąć dłoń.
Że nikogo nie oceniasz,
nie wyrażasz zdania na każdy temat.
To nie świadczy o Tym,
że jesteś słabszy.
Doszedłeś do tego pięknego momentu,
gdzie na pierwszym miejscu stawiasz święty spokój.
Wiesz, że ludzi nie zmienisz.
Zdajesz sobie sprawę,
że najcenniejsze jest Twe zdrowie,
zdrowie Twych bliskich.
Jako priorytet stawiasz własne przeżycia,
a nie walkę z czyimiś myślami.
Żyjesz swoim życiem,
a to, co inni maja w głowach,
Ty masz głęboko w dupie.

 
nie mam ochoty,
nie walczę,
nie tłumaczę, 
nie umoralniam, 
schodzę z drogi, 
nie walczę o rację, 
staram się nie oceniać (tu mam czasem trochę problem, ale uczę się) 
i dobrze mi z tym... 
Mało mnie w sieci, a szczególnie na fb, 
Zero TV. 
Żyję sobie w swoim świecie, i tym wewnętrznym i tym zewnętrznym. 
Trochę tak jak niedźwiedź w swojej zimowej gawrze. Żyje, śpi, jest, a jakoby go nie było;-)
Jak się robi jaśniej, a z tą jasnością ostatnio słabo, noc długa, dzień krótki i ciemny, no więc jak się robi jaśniej to wyciągam swoje zabawki i działam!
Myślę, że za moment będzie lepiej bo od tygodnia dnia przybywa.
A ja wolę pracować przy dziennym świetle.
Jakoś tak kolory ciekawiej za dnia wyglądają jak się je nakłada na płótno.
Ale żeby nie było, że nic się nie działo ostatnio, pokazuję ostatnie dzieło;
ADEL,
Adelka zrobiła się szybciutko, w kilka dni.
Blejtram 120 na 40cm, po raz pierwszy, chyba, działałam na takim metrażu.
jak zwykle glinka, tym razem z Actiona!!! Nie jestem nią zachwycona, ale dostępność tym razem wygrała,, sklep mam, że tak powiem do ogarnięcia na butach, a to ważne. Masa jak dla mnie jest za sucha, lekko za mało plastyczna.
Niestety DAS bije ją na głowę, lepkością, jest łatwiejsza w obróbce. Jednak dałyśmy obie radę, znaczy masa z A i ja. Pozostałe media to akryle i tu jestem mile zaskoczona, bo będąc w Actionie zakupiłam  actionowe akryle, co niektóre kolory i bingo, przypasowały mi, kryciem, jakością koloru, napigmentowaniem. Jak mam dalej chwalić co niektóre materiały z Actiona to najpierw poproszę firmę o sponsoring;-)))  
A teraz moja ADELKA
 
 








PS nawet życzeń świątecznych u mnie na blogu nie było, nie dlatego, że źle komuś życzę... nie... życzę wszystkim, wszystkiego najlepszego, takiego naj naj najlepszego, ale tego najlepszego życzę wszystkim zawsze, nie tylko z okazji świat i nowego roku;-)))

No więc, żeby nie było, to jednak życzę, niech nam się darzy w oborze w komorze przez ten cały rok, niech nas strzegą przodkowie starzy, a za rok, jak dożyjemy,  niech nam się darzy jeszcze więcej. Zdrowia i jeszcze raz zdrowia dla wszystkich!