poniedziałek, 11 lipca 2022

Dojrzało...się

Pasuje jak ulał do mojej najnowszej pracy:-)))
Spotkanie z dojrzałością, starością, doświadczeniem,
Świętym spokojem.
Kawałem życia za sobą, ale nie pesel jest ważny a stan samopoczucia.

"Przychodzi taki czas, w którym niczego tak bardzo nie pragniesz, jak świętego spokoju.
Komfortu psychicznego.
Świadomości, że Twoi bliscy są cali i zdrowi. Życiowej stabilności.
Reszta, za którą jeszcze jakiś czas temu skoczyłbyś w ogień, staje się dla Ciebie nic nie warta, nie ma żadnego znaczenia.
Życie zdążyło Ci pokazać, którzy ludzie ile są warci. Wiesz komu chętnie poświęcić swój czas. Wiesz komu serdecznie pokazać środkowy palec.
Nie masz żadnej ochoty na toksycznych ludzi, tych rozchwianych emocjonalnie.
Pragniesz mieć przy sobie ludzi prawdziwych, szczerych, normalnych.
Pier*olisz tych, którzy serwują Ci więcej skrajnych emocji, niż dzień w parku rozrywki.
Tych którzy mówią jedno, robią drugie, przychodzą tylko jak coś chcą, w oczy doceniają, w plecy nóż wbijają.
Nie chce Ci się nic nikomu udowadniać.
Nie masz ochoty pędzić za tłumem.
Być na topie, być pięknym, modnym w wiecznej formie.
Masz w dupie co kto o Tobie myśli.
Czy jesteś w czyimś guście, czy nie.
Czy Twoje życie innym odpowiada.
Że ktoś Cię krytykuje i ocenia.
Pragniesz spokoju.
Świętego spokoju.
To nie znak że jesteś nudny.
To znak że dojrzałeś."
~ Jakub Czarodziej.
 
Wymyśliło mi się gliniane spotkanie ze starością, starością zawartą w  rysach twarzy, ale nie ze starością wewnętrzną.
Moja Wiedźma, Trollica, Elfica, może i ma zmarszczki widać wiek na twarzy ale jak powiedziała jedna z moich fb oglądaczek ma ogrom ciepła w sobie...
A ja miałam ogrom zabawy aby z gliny wydobyć jakieś emocje.
Glina samoutwardzalna, odrobina stempli IOD, nawet foremek nie ma!
Akryle. podobrazie 120cm na 40cm. 





                                                                                 




 

wtorek, 10 maja 2022

Znaj swoją wartość...

 Znalezione w sieci.
I tak to sobie tu zostawię...
 
Skrzypek grał przez 45 minut w nowojorskim metrze.
Garstka ludzi zatrzymała się, kilka klaskało,
a skrzypkowi udało się zebrać około 30 dolarów napiwków.
Nikt o tym nie wiedział,
ale skrzypkiem był Joshua Bell,
jeden z najlepszych muzyków na świecie.
W tym metrze Joshua zagrał jeden z najbardziej skomplikowanych utworów,
jakie kiedykolwiek napisano na skrzypcach wartych 3,5 miliona dolarów.
Dwa dni przed tym, jak grał w metrze,
Joshua Bell wyprzedał się w teatrze w Bostonie, a miejsca kosztowały średnio około 100 dolarów.
Eksperyment dowiódł,
że niezwykłość w zwykłym środowisku nie błyszczy - i jest tak często pomijana i niedoceniana.
Wszędzie są genialnie utalentowani ludzie, którzy nie otrzymują uznania i nagrody, na jaką zasługują.
Ale kiedy uzbroją się w wartość i pewność siebie oraz usuną się ze środowiska, które im nie służy, rozkwitają i rozwijają się.
Twoje przeczucie coś ci mówi.
Posłuchaj tego, jeśli mówi ci, że to, gdzie jesteś, nie wystarczy!
Idź tam, gdzie jesteś doceniany i ceniony.
Znaj swoją wartość.

 No takie jest życie,  

a właściwie proza życia, 

taki mamy klimat.

Trudno zawalczyć o swoją wartość, docenienie, zauważenie;-)

A dla ściągnięcia uwagi na swoją działalność twórczą  wkleję zdjęcia ostatniej pracy. dziewczynka i złota kaczka, kaczka, która mieszkała nie opodal krzaczka. Kaczka, która poszła na spacer z Makową Panienką?  120cm na 40, czyli ostatnio mój ulubiony format! Akryle, glina, trochę stempli. Czyli mixmedia po mojemu;-)


                                                                      


                                                                                   

                                                                     




środa, 16 marca 2022

BÓG i CIASTKA

 Dziś znalezione w tzw sieci...

BÓG I CIASTKA

Matka-

czy wiedziałeś, że Bóg był obecny, kiedy ukradłeś to ciastko z kuchni?

-Tak.

-I że cały czas na ciebie patrzył?

-Tak.

-I jak myślisz, co do ciebie mówił?

-Mówił, "Nie ma tu nikogo oprócz nas dwóch-

weź dwa".

Takiego Boga to ja lubię ;-)))

No to ciastka już mamy, to teraz zapraszam na wiosenny TEE TIME z MELKĄ...

Melka, nie mylić z Adelką, 120cm na 40, ostatnio coś "leży" mi ten format.

Akryle, glinka samoutwardzalna, i foremki silikonowe PRIMY i IOD, jakoś tak się z nimi przeprosiłam, oraz odrobina szablonów i stempli IOD.